wtorek, 29 lipca 2014

Od Zary cd Alexa

Po prześwietleniu przewieźli mnie na salę. Zauważyłam tam dwa łóżka szpitalne. Jedno z nich było zajęte przez czarnowłosą, młodą dziewczynę. Od razu zaczęła do mnie gadać. Byłam zbyt zmęczona żeby cokolwiek usłyszeć, więc leżałam i przytakiwałam. Po chwili do sali wszedł niski lekarz w podeszłym wieku. W ręku trzymał wyniki badania.
- Na szczęście nic się pani nie stało. - Powiedział. - Ale będzie musiała pani zostać tutaj do jutra.
- Okej. - Odparłam krótko.
- A tak na marginesie. Ktoś na panią czeka na korytarzu.
- Kto? - Zapytałam z nadzieją, że to babcia.
- Chłopak, który panią potrącił. Bardzo się o panią martwi. Wpuścić go?
- No. - Powiedziałam obojętnie.
Lekarz wychylił się za drzwi i przywołał Alex'a. Chłopak wyglądał na przygnębionego. Był blady, a pod oczami miał fioletowe sińce. Na jego ustach gościł smutek. Alex usiadł na krześle obok łóżka i milczał. Postanowiłam przerwać tą niezręczną ciszę.
- Wszystko w porządku? - Spytałam, szturchając chłopaka łokciem.
- To ja powinienem się o to zapytać.
- Oj tam, przesadzasz. Przecież nic mi nie jest. Mogę mówić, biegać, skakać, tańczyć, śpiewać... - Zaczęłam wymieniać.
W końcu na ustach chłopaka zagościł uśmiech, który jak szybko się pojawił, zniknął.
- Słuchaj... Musimy to zgłosić na policję. - Powiedział uważnie dobierając słowa.
- Chyba żartujesz.
- Mówię poważnie.
- Możemy pogadać o tym jak wyjdę... - Tutaj rozejrzałam się po sali. - stąd?
- Jeżeli chcesz...
Pomiędzy nami znów zapanowała niezręczna cisza. Tym razem nikt nie starał się jej przerwać.
(Alex? XD Sorki, za zbyt późne dokończenie xd )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz