niedziela, 31 sierpnia 2014

Od Alexa cd Zary

Zbliżał się wieczór i robiło się chłodno. Zatrzymałem się na parkingu przy parku.
- Czemu się tu zatrzymałeś? - Zapytała Zara.
- Nie masz ochoty się trochę przespacerować? - Wyłączyłem silnik.
- W sumie... - Uśmiechnęła się i zsiadła z motoru.
Poszliśmy jedną z parkowych ścieżek. Ponoć wszystkie prowadziły do fontanny, ale nigdy nie miałem okazji tego sprawdzić.
- Nie jesteś z Anglii, prawda? - Spytałem.
- Nie. Pochodzę z Norwegii. A ty?
- Ja stąd. - Pomyślałem chwilę. - Właściwie to z Sheffield, ale przeniosłem się tu. Do Londynu.
- Czemu?
- Zwiałem z domu. - Odparłem obojętnie.
- Mhm.
- A ty, jak się tu znalazłaś?
- Długa historia.
Widząc, że Zara nie za bardzo ma ochotę o tym rozmawiać skończyłem temat. W końcu znamy się bardzo krótko, więc nie mam co liczyć na to, że powie mi coś o swojej przeszłości. Może była smutna? Zresztą szanuję czyjąś prywatność, i jak ktoś nie chce mi czegoś powiedzieć, to niech nie mówi. Proste.
- Co tak zamilkłeś? - Wyrwała mnie z zamyślenia.
- Co, ja? - Otrząsnąłem się. - Ee... Po prostu się zamyśliłem. - Uśmiechnąłem się.
- Zobacz jaka ładna fontanna. Widziałam ją już wcześniej, ale nie gdy jest oświetlona. - Wskazała na faktycznie piękną fontannę.
- Ogólnie ładnie tu. - Streściłem.
Nagle z krzaków wybiegł jakiś zamaskowany mężczyzna i podbiegł w naszą stronę. Wyrwał Zarze torebkę i zaczął uciekać.
- Czekaj tu. - Powiedziałem do kobiety i pobiegłem za nim.
Był szybki. Ledwo co za nim nadążałem. Mimo to, że byłem młody to przez nadmiar palonych papierosów słabłem coraz bardziej. W końcu udało mi się go dorwać.
- Puść mnie! - Krzyknął.
- Oddaj mi tą torebkę i cię wypuszczę. - Powiedziałem spokojnie, trzymając go za łachy.
- Spadaj! - Wyrywał się.
Niewiele myśląc uderzyłem go w twarz co go trochę zdezorientowało. Puścił zdobycz, która spadła na ziemię z głuchym plaskiem. Puściłem go, a on zwiał. Podniosłem torebkę z ziemi i pokierowałem się z powrotem do Zary.
Całe szczęście kobieta stała i czekała. Nigdzie nie poszła. Mogło ich być więcej, albo coś... Nie wiem.
- Proszę, twoja torebka. - Otrzepałem rzecz i oddałem właścicielce.

(Zara? c: )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz