poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Od Zary cd Alexa

- Może zaprosimy Alexa na kawę? - Zapytałam, próbując rozładować napięcie pomiędzy nimi.
- Dobry pomysł. Zapraszam. - Ciocia uśmiechnęła się i wskazała ręką wejście.
- Ale... Ja... Nie... - Chłopak wyglądał na zakłopotanego.
- Nie wymiguj się, tylko się zgódź. - Pchnęłam go w stronę drzwi.
Po chwili nie musiałam już ciągnąć Alexa za sobą. Nie opierał się. Szedł krok w krok ze mną. Co chwilę muskał mnie grzbietem ręki. Szliśmy w milczeniu aż dotarliśmy do naszego skromnego mieszkania.
- Alex, jaką chcesz kawę? - Zapytałam.
- Em... Obojętnie. Byleby z mlekiem.
- Okej.
Wstawiłam wodę i nasypałam kawy do kubków. Niedługo potem siedzieliśmy przy stoliku i rozmawialiśmy. Ciocia była bardzo zainteresowana Alexem. Cały czas wypytywała go o JEGO prywatne sprawy. Czułam się speszona. W końcu nadeszła pora pożegnania. Alex ubrał kurtkę.
- To ja... Odprowadzę Alexa. - Powiedziałam cioci.
- Dobrze, ale nie szybko wróć.
Zamknęłam drzwi i szłam za chłopakiem. Było ciemno. Na niebie widoczne były tysiące gwiazd. Alex oparł się o maskę samochodu, a ja stanęłam przed nim. Kilka minut staliśmy wpatrując się w siebie.
- Spotkamy się jeszcze? - Zapytał, patrząc mi w oczy. Złapał mnie za rękę.
- Dałam ci mój numer. Możesz dzwonić.
- Okej. - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
Poczułam wibrację telefonu, która oznaczała, że dostałam sms'a. Wyciągnęłam komórkę z kieszeni i spojrzałam na wyświetlacz.
- Muszę już iść.
- Zadzwonię jutro. - Na twarzy Alexa pojawił się lekki smutek.
Chłopak zmniejszył dystans pomiędzy nami, przyciągając mnie do siebie.
(Alex? No przecież musi być wielki powrót!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz