piątek, 29 sierpnia 2014

Od Zary cd Alexa

Obudziłam się dosyć wcześnie (oczywiście jak na mnie), ponieważ była dopiero godzina 7:24. Na wpół śpiąca poszłam do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Następnie ubrałam się i cicho wyszłam z domu (tak, aby nie obudzić ciotki). Rzadko wymykałam się z domu, ale dzisiaj potrzebowałam samotnego spaceru.
Wróciłam zanim ciocia i kuzynostwo się obudziło (czyli ok. 12).
***
Usłyszałam dźwięk sms'a. Szybko pobiegłam po telefon.  Na ekranie widniała wiadomość od Alexa.
"Hey, to ja - Alex. Nie miałabyś ochoty na jakiś obiad? Dzisiaj oczywiście."
Zaśmiałam się pod nosem i odpisałam.
"Hey, skoro nalegasz... c:"
Umówiliśmy się, że Alex przyjedzie po mnie na 15. Miałam godzinę na przyszykowanie się. Ubrałam sukienkę w kolorowe kwiatki, szary sweterek i botki. Byłam gotowa do wyjścia.
Po chwili znów dostałam sms'a.
"Jestem pod blokiem. Czekam."
Wybiegłam z domu, w pośpiechu żegnając się z ciocią i najmłodszą z kuzynek, która akurat stała obok swojej mamy. Wyszłam z klatki i stanęłam jak wryta. Alex opierał się o czarno-żółty motocykl.
- Em... Mamy jechać tym? - Zapytałam przestraszona.
- Nie przywitasz się? - Zaśmiał się.
- Cześć. Mamy jechać tym?! - Zapytałam tym razem głośniej.
- Tak. A co? Boisz się?
- Troszkę. - Nie było sensu ściemniać.
Alex podszedł do mnie i złapał mnie za rękę. Poczułam, że po moim ciele przechodzi dreszcz.
- Nie bój się. - Szepnął mi uwodzicielsko do ucha.
Na policzkach wystąpił mi rumieniec. Chłopak pociągnął mnie za rękę i posadził na motocyklu.
(Alex? Brak weny :c)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz